RSS
poniedziałek, 04 września 2006
Pan Roman Giertych i chomiki

    Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych nie powitał uczniów podczas inauguracji roku szkolnego, w której brał udział. Może tych dzieci nie zauważył ? Minister jest duży, a dzieci małe... A oficjele, których powitał byli duzi, niektórzy nawet grubi i czerwoni na buzi   ( ciekawe od czego?). Mam nadzieję, że dzieci mimo to były grzeczne i nie miały niepatriotycznych myśli podczas jego wystąpienia, myśli rewolucyjnych, wichrzycielskich.

    Może gdyby już kilka lat temu w MEN-ie objął rządy Pan Giertych to  wychowany wedle jego metod  młodzieniec nie znęcałby się nad chomikami... . Dzięki nieobojętności na zło zwyrodnialca ujęto (nie mam na myśli Pana Giertycha).  Jak bardzo chciałbym poznać  rodziców, opiekunów młodego sadysty, dowiedzieć się, jaki miał dom w dzieciństwie, a raczej namiastkę domu i dlaczego nie był kochany. I jego dziewczyna, która pomagała filmować dręczenie chomików... . Jak to jest mieć serce ze szkła ?          Jan Wilczy

 

21:24, jawilcz
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 września 2006
Footból PiS-u !
    Boli serce po meczu naszych "orłów" z Finami. Głowa nie boli, bo każdy rozsądny człowiek, który z niej korzysta, zdawał sobie sprawę, że w  ciągu kilku dni  z  naszych boiskowych statystów najlepszy nawet trener nie uczyni profesjonalistów. Na to trzeba kilkunastu miesięcy przy założeniu, że im się zachce. Ale czy im się zachce ? I tak za to podpoziomie, które reprezentują dostają  duże pieniądze, więc po co się starać ?
Zebrać ambitnych, zdolnych i pracowitych chłopców z wielu krajów i z nich zrobić drużynę narodową! "Trochę pracy= wielka forsa" - tak myślą nasi kopacze. A tu trzeba myślących tak: "praca, praca, praca, praca, sukces, wielka forsa".
    Ale winni mizerii naszego footbolu są... kibice przede wszystkim ! Tak ! A kto chodzi na te żałosne mecze ligowe, kto oglada je w telewizji napychając kieszenie  PZPN-u ? Jeden sezon telewizorów wyłączonych podczas transmisji, jeden sezon przy pustych trybunach,    a już dawno "piłkarski poker" byłby zakończony. Nadzieja w PiS-ie. Znając zamiłowanie tej partii do robienia porządku wiadomo, że sprzatanie PZPN-u nie ominie, już się zaczęło.     PiS wie, że uporządkowanie i sukcesy naszej piłki przysporzą temu ugupowaniu  wyborców. Gdy zaczną się zwycięstwa biało-czerwonych, Leo otrzyma zapewne propozycję wstąpienia do PiS-u. Powinien ją rozważyć. PiS w Holandii bardzo by się przydał. Dzieją sie tam straszne rzeczy. Nie to co u nas. Tylko piłka jest chora.                     Jan Wilczy
18:09, jawilcz
Link Dodaj komentarz »
Archiwum